Pechowy żeglarz z Zawiercia

Był nie lada sportowcem, choć mało szczęśliwym. Amatorem sportów wodnych, który wziął udział w Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie 1936. Później, ponownie pech. Janusz Zalewski zginął podczas Powstania Warszawskiego, miał 41 lat. 

Jak to się stało, że sportowiec związany z Zawierciem w stosunkowo młodym wieku zginął w Warszawie? Odpowiedź jest oczywista, jest nią wojna. Chcielibyśmy przybliżyć sylwetkę człowieka uczonego, patrioty, sportowcy i żołnierza, który urodził się latem 1903 r. w Zawierciu. 

Przyszedł na świat w rodzinie kolejarskiej Pawła Oktawiana i Wandy z Florjanowiczów, co szczególnie w dawnych czasach było gwarancją stałych dochodów i regularnego wyżywienia. Posiadał dwóch młodszych braci, Stanisława i Romana, którzy w późniejszych czasach dzielili z nim pasję do żeglugi. 

Kiedy Janusz się urodził, Zawiercie mieściło się w powiecie będzińskim, jednak w celu zdobycia edukacji lub… z innych powodów wyemigrował. Ukończył w 1924 r. I Gimnazjum Męskie Związku Zawodowego Nauczycielstwa Polskich Szkół Średnich w Warszawie. Ukończenie gimnazjum nie wystarczało, dlatego w tym samym roku zapisał się na listę studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Uczelnię ukończył po 10 latach, w 1934 r. W międzyczasie podjął istotna decyzję, która poniekąd zaważyła na jego przyszłym życiu. 

W latach 1924-1925 „służył w saperach”, natomiast nieco później ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Piechoty w Zambrowie (1929-1930) i związany był z 21 pp. (od 1932 ppor. rez. piech.). Przyszły olimpijczyk – żeglarz po rozpoczęciu studiów wstąpił do AZS, ale jego specjalnością było pływanie – czytamy w sylwetce sportowca, Janusz Zalewski (1903-1944), na stronie Polskiego Komitetu Olimpijskiego. 

Opiszmy fragment jego kariery sportowej, zrozumiemy wtedy, co mogło doprowadzić Janusza Zalewskiego do olimpiady. Trzech braci Zalewskich rywalizowało między sobą w sporcie, początkowo pierwszeństwo układało się inaczej, ale szczęście bywa zmienne. Był czas, że to wcale nie Janusz, przyszły kapitan załogi olimpijskiego jachtu “Danuta” był najlepszy. Chwile wcześniej, jego młodszy brat Stanisław zajął miejsce, w reprezentacyjnej drużynie polskich regatowców podczas wyjazdu do Kolonii w 1934 r.   

Podczas Igrzysk Olimpijskich w Berlinie 1936 r. wystartował jacht klasy “R6” pn. “Danuta”, załodze przewodniczył Janusz Zalewski. Dodajmy, że w jachcie płynął również Stanisław Zalewski, brat Janusza.

Choć źródła podają rozbieżne informacje, przyjmuje się, że w jej skład wchodzili Józef Klemens Łangowski, Alfons Olszewski, Juliusz Sieradzki, Józef Szajba, Janusz Zalewski, Stanisław Zalewski. Pięcioro z nich stanowiło podstawową załogę „Danuty”, a jeden – prawdopodobnie Klemens Łangowski – był rezerwowym – podaje pełny skład portal https://zeglarski.info/.

Wynik uzyskany przez polską załogę był zły, zajęła ona przedostanie 11. Miejsce. W siedmiu wyścigach „Danuta” uzyskała 18 punktów, dla porównania zwycięzcy z Wielkiej Brytanii zdobyli 67 punkty. Rozczarowujący rezultat wywołał poruszenie. 

Wynik olimpijski uznano w kraju za „sportową klęskę”. Komentowano: „każdy z naszych żeglarzy był zamiłowanym regatowcem i odnosił sukcesy w kraju. Nie była to jednak załoga zgrana ze sobą i wytrenowana w obsłudze skomplikowanej maszyny regatowej, jaką była Danuta. Nie pomogło przysłowiowe „serce do walki” i znakomite wyszkolenie indywidualne Polaków” – opisuje późniejszy ferment Polski Komitet Olimpijski. 

Wkrótce po zakończeniu Igrzysk Olimpijskich w Berlinie wybuchła II wojna światowa, jednak nie był to koniec sportowego pływania. Janusz Zalewski w lipcu 1943 r. wziął udział w I konspiracyjnych regatach żeglarskich na Wiśle.  

Zanim przejdziemy do jego działalności wojennej wspomnijmy o wykorzystaniu umiejętności i wykształcenia, Janusz Zalewski z wykształcenia architekt, zaprojektował umocnienia obronne na Westerplatte. 

Zmobilizowany podczas Powstania Warszawskiego, stanął do walki w oddziale: Kedyw Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej – Oddział Dyspozycyjny A “Kolegium A”. Służył w randze: podporucznika rezerwy piechoty i nosił pseudonim: “Supełek” – czytamy w biogramie powstańczym Janusza Rajmunda Zalewskiego na stronie Muzeum Powstania Warszawskiego

Niestety jego udział w walkach powstańczych zakończył się bardzo szybko. 1 sierpnia, czyli w dniu rozpoczęcia walk, razem ze swoim oddziałem z sukcesem zakończył zdobywanie magazynu zaopatrzeniowego SS przy ul. Stawki. W wyniku walk Janusz Zalewski odniósł ciężkie ranny i został hospitalizowany w Szpitalu Karola i Marii przy ul. Leszno 136, w dzielnicy Wola w Warszawie. Szpital nie oznaczał jednak bezpieczeństwa. Nie gwarantował ochrony na polu walki – 6 sierpnia Niemcy zdobyli szpital, a następnie wymordowali cały personel i pacjentów. 

Krzysztof A. Kluza 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button