Najazd “Barbarzyńców” na Zamek w Mirowie

Kolejne zamki z Jury krakowsko-częstochowskiej zagrają w serialach Netflixa! Tym razem na ekranie zobaczymy Zamek Mirów. Zobacz, w jakim serialu stanie się gwiazdą.

Należy podkreślić, że Jarosław W. Lasecki czyli właściciel zamku, w piątek, 3 września, udostępnił na platformie społecznościowej Facebook zdjęcie, którym wywołał lawinę domysłów. Sam podał jedynie informacje, że będzie możliwy do obejrzenia na popularnym serwisie streamingowym.  

Z pewnością rozbudził ciekawość, lecz wszystko zostało szybko wyjaśnione, a tajemnicza produkcja Netflixa odkryta. Zamek Mirów pojawi się w drugim sezonie niemieckiej produkcji Netflix pt. Barbarzyńcy, zresztą pojawienie się budowli w świecie kulturalno-medialnym może być na rękę jej właścicielowi, budowla może stać się czymś więcej, niż… ruinami.

Właściciel zamku ma ambicje na nowo zdefiniować jego postrzeganie, podobnie jak Jury krakowsko-częstochowskiej. Gwoli ścisłości podajmy istotne informacje dotyczące jego lokalizacji. Zamek mieści się we wsi Mirów w powiecie myszkowskim i powstał w systemie Orlich Gniazd. Aktualnie poddawany jest pracom rekonstrukcyjnym, których celem jest przywrócenie dawnego charakteru, one się toczą. W międzyczasie pojawiła się okazja promocji zamku dzięki niemieckiemu serialowi historycznemu, nie sposób było odrzucić taką możliwość. Tym bardziej, że nic nie działa tak na naszą wyobraźnie, jak film. 

Dlaczego właśnie zamek w Mirowie mieści się w powiecie myszkowskim, ale dlaczego na niego padł wybór? Możemy tylko zgadywać. Realizm to słowo klucz. Świat łaknie prawdziwych przeżyć, jak ich doświadczyć? Istnieją różne metody. Jako pierwsze nasuwają się sporty ekstremalne, ale… są znacznie łatwiejsze sposoby, aby poczuć przyjemny dreszczyk. Bo cóż może być prawdziwsze, niż to co się naprawdę wydarzyło? 

Barbarzyńcy | Oficjalny zwiastun | Netflix
YouTube

Czy historia może być trendy? 

W Niemczech rekordy popularności pobił 1 sezon serialu “Barbarzyńcy” od Netflixa. Trudno było spodziewać się, że niemiecka produkcja mająca premierę 23 października 2020 r. przyciągnie przed ekrany więcej ludzi, niż inny kultowy niemiecki serial “Dark”. Tak się jednak stało.

W ciągu pierwszego miesiąca serial dotarł do ponad 50 mln. gospodarstw domowych – o popularności serialu pisze Michał Jarecki, Spiderweb.pl. Pozornie jest to zaskakujące, gdyż o ile dawna batalistyka ciekawi, to już baaaarrrdzo dawne mniej. Okazuje się jednak, że niemiecki widz lubi odkrywać swoje dawne dzieje, nawet jeśli przedstawieniu bliżej do romantycznych historii, niż historycznej precyzji.

Co innego, kiedy bitwy przynoszą wyniszczenie rzekomym ich faworytom, a prawie 20-tysięczny rzymski legion zostaje rozbity. Gdzie poszukiwać śladów historii? Z dużym prawdopodobieństwem sądzi się, że tereny na których stoczono bitwę pod Lasem Teutoburskim znajdują się obecnie we wsi Kalkriese, w pobliżu Osnabrück w Dolnej Saksonii. 

W wyniku konsolidacji plemion germańskich sytuacja Rzymian znacznie się pogarszała. Wódz plemienia Cherusków, Arminusz, który odbył wieloletnią służbę rzymską w randze ekwity, stanął na czele powstania w Germanii. 

Zdołał on wciągnąć trzy legiony rzymskie pod wodzą namiestnika Kwintiliusza Warusa na teren Lasu Teutoborskiego. Tutaj w 9 r. n. e. Rzymianie ponieśli straszliwą klęskę, wojska ich zostały wycięte niemal do ostatniego żołnierza; nie pochowano nawet poległych. Warus popełnił samobójstwo – o przełomowej w dziejach Rzymu i tzw. Barbarzyńców bitwie czytamy w: “Historia Starożytna”. 

Polskie, bo jurajskie akcenty drugiej odsłony serialu 

Pierwszy sezon serialu wyprodukowanego przez Netflix Niemcy cieszył się dużą popularnością, dlatego nie dziwi decyzja o powstaniu 2 sezonu. Portal internetowy Deadline.com informuje, że będzie się on składał z 6 odcinków trwających 45 minut. W piątek, 3 września, padła na nim informacja, że będą one kręcone w Krakowie i jego okolicach. Należy przyznać, że jest to dosyć ogólne określenie.  

Skądinąd wiadomo, że na początku września niepolska ekipa filmowa pojawiła się na Zamku Mirów. Mimo że właściciel zamku, Jarosław W. Lasecki, został zobowiązany do zachowania tajemnicy, to pojawiły się głosy oraz zdjęcia sugerujące, że Zamek Mirów weźmie udział w produkcji Netflixa. 

Dużą zaletą serialu jest to, że świetnie oddaje głosy, klimat i koloryt czasów, o których opowiada. Na Netflixie wiele produkcji jest przygotowana, oryginalnie, w języku angielskim, gdyż w ten sposób filmy lub seriale stają się niemal gotowymi do dystrybucji na cały świat produktami. Natomiast w Barbarzyńcach urzeka to, że każda opisywana formacja mówi w swoim języku. Jest łacina i starogermański. 

Wykorzystywanie Zamku Mirów do międzynarodowej produkcji jest na pewno świetną informacją dla jego właściciela Jarosława W. Laseckiego. Mężczyzna odnosił sukcesy w polityce, przedsiębiorczości i działalności społecznej. Zasiadał w Senacie, w jego VI oraz VII kadencji, a w 1995 r. stworzył niegdyś popularną, a teraz nieco zapomnianą, sieć sklepów Plus. 

W 2008 roku Plus z obrotem 1,4 mld zł został sprzedany Jerónimo Martins, właścicielowi sieci sklepów Biedronka, a Lasecki sfinansował dzięki temu m.in. remont zabytkowego kościoła parafialnego w Żurawiu, renowację dworu w Żurawiu czy zabezpieczenie ruin zamku w Mirowie.

W 2000 rozpoczął rekonstrukcję królewskiego zamku w Bobolicach na Szlaku Orlich Gniazd – pisze Magdalena Mikrut-Majeranek, wyjaśniając nowe sposoby na ożywienie historii dla histmag.org. 

Nie da się ukryć, że Jarosław W. Lasecki posiada plany dotyczące Zamku Mirów. W rozmowie dla Tygodnika Częstochowa „Gazety Wyborczej”, 2019, mówił o swoim marzeniu. Czy jest możliwe do spełnienie, czy zbyt odległe? To się okaże. Intencją Jarosława W. Laseckiego jest wykorzystanie potencjału Jury krakowsko-częstochowskiej, aby Jura stała się turystyczną perełką Polski.

„Ale perełką, a nie zaśmieconą, zajeżdżoną motorami crossowymi zasikaną krainą wolnej amerykanki, gdzie nie szanuje się cudzej własności, a elementarne zasady przyzwoitości nie obowiązują”.

Możliwość oglądania charakterystycznych skał, przyrody oraz twierdz rozsianych po obszarze Jury krakowsko-częstochowskiej cieszy, a chyba jeszcze bardziej to, że pojawienie się na ekranie dawnych zabytków może wzmocnić zainteresowanie współczesnym jurajskim terenom. Być może będzie miało pozytywne reperkusje także dla powiatu zawierciańskiego. 

Na podst.

https://histmag.org/

“Historia Starożytna”, pod red. Mari Jaczynowskiej, Danuty Musiał i Marka Stępnia, Warszawa 2007. 

Krzysztof A. Kluza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button