Zwycięstwo Jurajskich Rycerzy w Bełchatowie – pierwszy krok w stronę brązowego medalu

Wczoraj w Bełchatowie odbył się pierwszy mecz o brązowy medal PlusLigi. PGE Skra Bełchatów podejmowała na własnej hali Aluron CMC Wartę Zawiercie. W pojedynku, który toczy się do trzech zwycięstw na razie lepsi są zawiercianie, którzy wygrali w Bełchatowie 2:3, po zaciętym tie-breaku.

Spotkanie rozpoczęło się zdecydowanie lepiej dla zawiercian, którzy prowadzili (4:8), jednak zespół z Bełchatowa nie zamierzał odpuszczać tego seta i ruszył do ataku – przyniosło to skutek w postaci zdobycia przewagi (8:10). Następnie jednak gra się wyrównała za sprawą asów serwisowych. Kibice zgromadzeni w bełchatowskiej hali oraz przed telewizorami nie mogli narzekać na emocje w końcówce tego seta. Do samego końca nie było wiadomo, która z drużyn zdoła przechylić szalę na swoją stronę. Lepsi okazali się zawiercianie, którzy skorzystali na błędzie Aleksandara Atanasijevicia i pierwsza odsłona gry zakończyła się wynikiem 23:25.

Drugi set miał jeszcze bardziej wyrównany przebieg. Zespół PGE Skry nadal był zdecydowanie lepszy w polu zagrywki i poprawił swoją skuteczność w ataku, która w pierwszym secie była mizerna. Poskutkowało to odskoczeniem w końcówce seta na kilka punktów, chociażby za sprawą ataków Karola Kłosa oraz asie serwisowym Kooya. W wywalczonej przez Kłosa piłce setowej zespół z Zawiercia popełnił błąd i mieliśmy 25:21.

Trzecia odsłona gry to już zdecydowana dominacja bełchatowian. Dwa asy Bieńka sprawiły, że prowadzili 12:7. Zawodnicy z Zawiercia po serii celnych zagrań z pola serwisowego Dawida Konarskiego zdołali złapać kontakt i było 12:11. Jednak za sprawą prostych błędów Jurajscy Rycerze nie zdołali wyrównać stanu tego seta i bełchatowianie wygrali go ze znaczną przewagą 25:19.

Czwarty set musiał przynieść sporo emocji, bowiem był o być albo nie być dla Aluron CMC Warty Zawiercie. Dlatego też zawiercianie udanie rozpoczęli tego seta prowadząc 3:0. Skra jednak wzięła się szybko do roboty i był remis (6:6).  Od tego momentu rozpoczęła się bardzo zacięta walka o losy tego spotkania. Gospodarze za sprawą bloku Kooya odskoczyli na 2 punktową przewagę (22:20). Wydawać by się mogło, ze mecz zmierza do zwycięstwa bełchatowian i tu nastąpił przełom w grze Jurajskich Rycerzy. Zespół Warty wygrał cztery kolejne akcje i miał piłkę setową (22:24). Skra zdobyła punkt, jednak Kłos trafił z zagrywki w siatkę i mieliśmy remis w setach, po wygranej zawiercian 23:25.

Zawiercianie w tie-breaku mieli przy zmianie stron aż trzy punkty przewagi (5:8). Co prawda Bełchatowianie odpowiedzieli serią kolejnych sześciu akcji zakończonych punktem i wyszli na 3 punktową przewagę (11:8), to mimo piłki meczowej w dalszym etapie piątej odsłony gry (14:12) nie zdołali zakończyć tego meczu na swoją korzyść. Zespół z Zawiercia doprowadził do gry na przewagi i wyszedł z tej wojny nerwów z tarczą. Jurajscy Rycerze wygrali tie-breaka 15:17, a w całym meczu 2:3.

Jest to wielki krok w stronę historycznego miejsca dającego medal mistrzostw Polski. Drugie spotkanie z zaplanowanej serii odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 17:30 w Zawierciu, zatem Jurajscy Rycerze będą mogli liczyć na doping wypełnionej kibicami hali.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button