Roland G. spowodował wypadek i nadal nie poniósł kary. Sprawa rusza od nowa. 14 września pierwsza rozprawa

Dwa lata temu życie Karoliny Bebel oraz jej najbliższych zmieniło się o 180 stopni. Wszystko za sprawą wypadku, po którym młoda zawiercianka przez kilka miesięcy znajdowała się w śpiączce. Obecnie walczy o powrót do zdrowia, a sprawca zdarzenia ciągle nie poniósł kary.

Był 6 września 2018 roku. Karolina była pasażerką osobowego forda. Razem z koleżanką i jej ojcem wracała z pogrzebu starszej pani, którą się opiekowała. Gdy samochód przejeżdżał przez skrzyżowanie ulic Glinianej i Armii Krajowej w Zawierciu, doszło do wypadku. W forda wjechał rozpędzony volkswagen. Jego kierowca nie zatrzymał się przed znakiem „STOP”. Pojazd uderzył dokładnie w miejsce, w którym siedziała Karolina. Została najbardziej poszkodowana. Obrażenia były bardzo poważne. Karolina miała uraz czaszkowo-mózgowy, pęknięta miednica, złamana kość krzyżowa, pęknięta podstawa czaszki i złamane kręgi szyjne. Przez kilka miesięcy była w śpiączce. Jej przyjaciele zrobili naprawdę wszystko, aby wybudziła się z niej. Udało się w czerwcu 2019 roku. Teraz Karolina walczy o powrót do zdrowia.

Roland G. nadal bezkarny. 14 września pierwsza rozprawa po wznowieniu postępowania

Od tego wypadku kilka dni temu minęły 2 lata. Jego sprawca – austriacki prawnik Roland G. – wciąż nie poniósł za to kary. W sierpniu 2019 roku został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Oprócz kary więzienia w zawieszeniu. Ponadto, sąd orzekł grzywnę w wysokości 12 tysięcy złotych oraz dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz nawiązki dla poszkodowanych w wysokości 150 tysięcy złotych dla Karoliny Bebel oraz 10 tysięcy złotych dla drugiego poszkodowanego pasażera. Wyrok nie był prawomocny. Austriak odwołał się od niego, ale Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał w mocy poprzedni wyrok. Roland G. nadal nie czuje się winny. W kwietniu jego prawniczka złożyła wniosek o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym orzeczeniem wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonalności orzeczenia. Sąd Apelacyjny przychylił się do wniosku. Pierwsza rozprawa ma odbyć się już za kilka dni. 

– Karolina dostała pomoc od Ministerstwa Sprawiedliwości. To spore wsparcie dla rodziny. 14 września sprawa Karoliny rusza od nowa. Na wniosek sprawcy. Prosimy wszystkich o trzymanie kciuków i uwierzenie w sprawiedliwość. Wiemy, że to nie zwróci Karolinie zdrowia. Może jednak położy kres tej komedii. Najbliżsi Karoliny oraz świadkowie wypadku wspomnieniami muszą ponownie wracać do tego dnia. A 6 września minęły przecież dwa lata od tego zdarzenia oraz od momentu, w którym Karolina walczyła o życie – mówi Paulina Wawrzyniak, przyjaciółka Karoliny i inicjatorka akcji „Obudź się Karola!”.

„Obudź się Karola”, czyli jak historia Karoliny poruszyła tysiące polskich serc

Organizatorkami akcji „Obudź się Karola” były jej koleżanki. Szybko udowodniły, że prawdziwe jest przysłowie „Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie”. Gdy Karolina Bebel walczyła o życie, one organizowały kolejne akcje charytatywne i zbierały fundusze na rehabilitację młodej kobiety. Robiły wszystko, aby Karola wybudziła się ze śpiączki, a teraz wspierają ją w walce o powrót do zdrowia. W akcję „Obudź się Karola” zaangażowały się osoby z całego kraju, a grupa osób chętnych do pomocy z tygodnia na tydzień była coraz większa. Pojawiła się grupa facebookowa Obudź się Karola, na której licytowano przedmioty na rzecz Karoli. Ludzie sami oddawali przedmioty na aukcje.  Ktoś przekazał tort i koszulkę Aluron CMC Warty Zawiercie z autografami, ktoś inny ukochany motocykl. Wylicytować można było także vouchery, książki oraz gadżety. Każdy próbował pomóc na tyle, ile mógł. Nie brakowało sytuacji, w których ktoś wylicytował przedmiot, płacił za niego i po chwili oddawał go, aby jeszcze raz został zlicytowany. Grupa nadal działa i nadal pomaga Karolinie. Były także inne formy pomocy: turniej piłki nożnej halowej, morsowanie oraz koncerty. Zbierane są również plastikowe nakrętki. 

– Karolina obecnie przebywa w domu. Jej mama jest po pobycie w szpitalu. Teraz mogą się sobą cieszyć. Gdzie jej będzie lepiej, jeśli nie obok maminego serca i u boku najbliższych? Karolina sumiennie ćwiczyć na tzw. cyber-oku i wykonuje polecenia. Jej sprawność ruchowa idzie na przód, wierzymy iż niedługo nas zaskoczy – dodaje Paulina Wawrzyniak. 

Jak możemy pomóc Karolinie Bebel? Możliwości jest kilka. Na stronie fundacji SiePomaga uruchomiona została zbiórka pieniędzy. Pomóc może każdy. Wystarczy wejść na stronę siepomaga.pl/karolina-bebel, kliknąć w czerwony przycisk „Wspieram” i przekazać dowolny datek. Liczy się każda złotówka. Można także wejść na facebookową grupę Obudź się Karola. Można przekazać tam dary na licytację lub samemu wylicytować ciekawe przedmioty lub odzież.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button