Oszustwo na inwestora!

Inwestycje brokerskie wiążą się oczywiście z ryzykiem. Nie są jednak hazardem, dlatego czasem dajemy się na nie skusić. Zachowajmy jednak czujność, bo zalety mogą okazać się tylko pozorne.

Osoba, z którą rozmawiamy przez telefon, może okazać się kimś kompletnie innym, niż inwestorem. Może być oszustem. Mimo słów naszego rozmówcy, który będzie próbował roztaczać przed nami wizję bogactwa, powinniśmy zachować przezorność. Dlatego należy przyjąć taktykę 3 X Nie:

  1. Nie instaluj niesprawdzonego oprogramowania na komputerze czy aplikacji na smartfon i nikomu nie podawaj danych logowania do banku.
  2. Nikt niepowołany nie powinien mieć dostępu do naszych poufnych danych. Prośba o podanie np. numeru PESEL, numeru swojej karty płatniczej, numeru na odwrocie karty (CVV2/CVC2), udostępnienie zdjęcia dowodu osobistego i karty płatniczej powinny zapalić w nas wszystkie lampki bezpieczeństwa! Nie róbmy tego. Nasz bank dysponuje przecież naszymi danymi.
  3. Nie dajmy się nabrać, że rzekomy doradca wykona błahą czynność bankową w naszym imieniu. Może to skutkować nieprzyjemnościami i niemożliwością odzyskania pieniędzy.

W przypadku pojawienia się jakichkolwiek wątpliwości, powinniśmy niezwłocznie się rozłączyć i skontaktować z naszym bankiem lub właściwymi podmiotami, np. policją. 

Procedury logowania do banków online różnią się w zależności od instytucji finansowej. Niemniej w każdym przypadku opierają się na zasadach bezpieczeństwa i przyjętych normach, od których nie ma odstępstw. Przykładowo, w banku Millennium logujemy się za pomocą Millekodu, wybranego hasła, a następnie podajemy wybrane cyfry z określonej przez nas liczby. W ING Banku Śląskim po wpisaniu unikatowego loginu wpisujemy wybrane znaki, z ustalonego przez nas hasła. Jeśli zdarzają się odstępstwa od przyjętego sposobu logowania, najlepszym rozwiązaniem jest porzucenie czynności.

Korzystajmy tylko i wyłącznie z oficjalnych stron banków, oficjalnych aplikacji bankowych lub uznanych i sprawdzonych systemów płatniczych.

W ostatnim czasie zauważamy także inne formy przestępstw internetowych. Na portalach społecznościowych pojawiają się fałszywe reklamy banku. W przypadku, do którego dotarliśmy, były to fałszywe ogłoszenia, udające ofertę Banku Millennium.Reklama wyłudzała Millekod, wabiąc przyznaniem premii dla lojalnych klientów banku.

Parę miesięcy temu popularną wśród przestępców metodą była oszustwo popełnione w serwisie OLX. Polegało ono na okradaniu sprzedającego produkt. W dużym skrócie przestępcy zdobywali dane naszej karty kredytowej, a następnie za jej pomocą zerowali nasze konto.

Jak do tego dochodziło? Ofiarami stawali się sprzedający produkty na tym serwisie. Fałszywi kupujący pisali do nas, że zakupili oferowany przez nas produkt, a jako dowód wysyłali wiadomość z linkiem. Pozornie miał on prowadzić do przesłania za niego pieniędzy. 

Wchodząc na trefnego linka, ukazywała się strona do złudzenia przypominająca serwis OLX. Zostajemy skierowani do wypełnienia formularza – i tutaj powinniśmy niezwłocznie przerwać. Dlaczego? Formularz prosi o podanie danych z naszej karty płatniczej oraz przesłanie stanu konta. Najlepszym rozwiązaniem jest wyjście z takiej strony oraz wyczyszczenie pamięci przeglądarki i usunięcie plików cookies – popularne ciasteczka przechowują nasze dane. 

Jeśli okażemy zaufanie i podamy te dane, oszuści są o krok przed popełnieniem przestępstwa i kradzieżą naszych pieniędzy. System bankowości posiada wprawdzie dodatkowe zabezpieczenia, np. w postaci jednorazowego hasła wysyłanego smsem, ale nie zawsze z uwagą czytamy wiadomości od banku, dając w ten sposób okazję oszustom do kradzieży.

Krzysztof A. Kluza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button