Skąd wziął się sukces “Szamotowni” w Łazach?

  • tekst dotyczy wybranych fragmentów historii zakładu do 2004 roku

Był sobie pracodawca…. Jeden z największych w Łazach i całym regionie. Swoją produkcję rozpoczął jeszcze w XIX wieku i przetrwał dwie wojny. Cegielnia “Herkules” po nacjonalizacji straciła swoją dawną podmiotowość. Od 1946 roku znana jako “Łazowskie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych”, popularnie określana “Szamotownią”. 

Co właściwie oznacza słowo szamotownia?

szamot, szamota – glina ogniotrwała, wypalona i zmielona, stosowana jako dodatek przy produkcji ceramicznych wyrobów ogniotrwałych – podaje Słownik Języka Polskiego PWN.

szamotownia – zakład produkcyjny, który wypala szamot – jw.

Tradycja cegielni “Herkules” sięga XIX wieku. Pracowano tam ręcznie, wydobywając glinę z okolic pobliskich zakładowi. W latach 1918-1928 doszło w niej do prób stworzenia materiałów ogniotrwałych. W tym czasie zakład zatrudniał ponad 200 pracowników. Poza “Herkulesem” w Łazach działy jeszcze dwa inne zakłady, produkujące materiały ogniotrwałe. W czasie II wojny światowej Niemcy zdecydowali się połączyć “Herkulesa” z fabrykami Jungstera i Górkiewicza. Powstała w ten sposób “Schamotten Werke Łazy”. Celem produkcji było zaspokojenie potrzeb okupanta.

Po zakończeniu działań wojennych mierzono się z całkowicie odmienną sytuacją społeczno-gospodarczą, niż to miało miejsce wcześniej. Na pierwszy plan wychodziły nowe założenia. Pierwsze powojenne lata upłynęły pod znakiem socjalizmu realnego i wdrażania jego wizji. Dowodem tych działań było upaństwowienie zakładu “Herkules” w 1946 r. Od tego czasu był on znany pod nazwą: “Łazowskie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych”. 

Okres po wojnie był czasem wielu zmian, które oznaczały najczęściej utratę niezależności gospodarczej. Na uwagę zasługuje pobliskie położenie zakładów ceramicznych w Łazach, bowiem znajdowały się one właściwie na jednej ulicy.

Być może wtedy miejscowa ludność – czyli w latach 40. i 50. – określać je zaczęła jako zakłady: Pierwszy, Drugi i Trzeci. Pierwszym zakładem określano wysunięty najdalej na północ  Łaz zakład, na terenie części którego później funkcjonowało Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łazach przy ul. Pocztowej. Mianem Drugiego zakładu mieszkańcy nazywali fabrykę, znajdującą się około 200-400 metrów bliżej na południe od pierwszego również przy ulicy Pocztowej w Łazach (…). Natomiast zakład “Herkules” najczęściej określano nazwą “”Szamotownia” lub Trzeci – czytamy w “Monografii Gminy Łazy”.

Dwa zakłady przy ul. Pocztowej – Pierwszy i Drugi – połączono, tworząc “Ceramiczną Spółdzielnię Pracy”. Trzeci pozostał samodzielny, przynajmniej do jego nacjonalizacji w 1946 r. Później wykorzystywany propagandowo, po to, aby dać dobry przykład szacunku i dbania o interesy pracowników przez ówczesną władzę ludową. 

Nie można przejść obojętnie obok społecznej i mieszkaniowej polityki, skierowanej do pracowników. W pierwszej kolejności postawiono na budowę budynków mieszkalnych. Doprowadziło to do powstania w latach 1953-1958 pięciu dwupiętrowych bloków. Ich przeznaczeniem było zaspokojenie potrzeby mieszkaniowej pracujących w fabryce osób. Mieszkania umożliwiały to 60 rodzinom. 

Przejęto majątek po Tymienieckich i wykorzystywano go do innych celów. W taki sposób przeznaczono w 1954 budynek zwany “Pałacykiem Tymienieckiego” do pełnienia funkcji przedszkolnej. Przy dużej ostrożności można w tym upatrywać dbanie o interesy społeczne oraz przede wszystkim pracownicze. Natomiast w 1958 r. przekazano całą posesję, która przed wojną należała do właścicieli cementowni “Łazy”. 

W późniejszym czasie podjęto decyzję, która spowodowała utratę samodzielności Łazowskich Zakładów Materiałów Ogniotrwałych. Wszystko przez decyzję Dyrekcji Zjednoczenia Przemysłu Materiałów Ogniotrwałych w Gliwicach oraz Ministra Przemysłu Ciężkiego. Zakłady Materiałów Ogniotrwałych w Łazach zostały dołączone do Częstochowskich Zakładów Materiałów Ogniotrwałych. Skutkiem takiej decyzji była oczywista utrata podmiotowości i pełnego decydowania we własnym zakresie. Od tego momentu wszystko podlegało decyzji dyrekcji w Częstochowie.

Należy jednak zauważyć, że utrata niezależności nie prowadziła do stagnacji. Było wprost przeciwnie! Kontynuowano przejmowanie pomieszczeń po cementowni Tymienieckiego, które następnie wykorzystywano do innych celów. Uruchomiono w nich palarnię glin – czyli jedną z ważnych części “Szamotowni”. Unowocześniono, a następnie wdrożono 4 piece szybowe i przystąpiono do wypalania glin ogniotrwałych. Piece szybowe również były elementem pozyskanym po cementowni Tymienieckiego.

Pod koniec lat 60. doszło do iście prekursorskiego posunięcia. W 1967 roku, czyli w roku izraelsko-arabskiej wojny 6-dniowej czy konferencji ARPA i zalążków powstania Internetu, zbudowano w Łazach piec tunelowy nr 1. Opalany gazem czadniczym, wytwarzanym w zakładzie przez dwa generatory węglowe, był na owe czasy najnowocześniejszym rozwiązaniem technicznym w branży. Surowiec produkowano za pomocą metody półsuchej. W tym samym momencie uzyskiwano plastyczność wyrobów i ich większą trwałość. Nie trzeba chyba dodawać, że metoda została opracowana przez naukowców w laboratoriach.

Następne zmiany organizacyjne wydarzyły się rok wcześniej. W 1966 roku zakład z Łaz pozbył się zwierzchnictwa Częstochowskich Zakładów Materiałów Ogniotrwałych i został włączony do Rogoźnickich Zakładów Materiałów Ogniotrwałych. Inny zarząd nie zatrzymał rozwoju zakładu, a może go właśnie wywołał. Zbudowano nową kotłownię z 2 kotłami wodnymi typu WR o mocy 2,5 Gigakalorii i napędem mechanicznym, a także wielki kocioł ze stałym rusztem. 

Uruchomiono Wydział Mas Wielkopiecowych, służący do wykładania koryt spustowych przy wielkich piecach hutniczych. W tym okresie zaprzestano wypalania i produkcji glin ogniotrwałych – czytamy w “Monografii Gminy Łazy”.

W 1973 ważną zmianą w Łazach było przejęcie kontroli nad Ceramiczną Spółdzielnią Pracy przez Rogoźnickie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych w Łazach. Dostępne źródła nie podają powodów tej decyzji. Wiadomo jedynie, że pracownicy ze Spółdzielni Pracy nie byli zadowoleni, gdyż czekała ich praca na gorszych warunkach płacowych, niż poprzednio. 

Na początku lat 80. w “Szamotowni” powstał piec tunelowy nr 2 na gaz czadowy. Został on oddany do użytku dopiero w 1987 r

Nieco wcześniej kompleks Rogoźnickich Zakładów Materiałów Ogniotrwałych zjednoczył się z Gliwickimi Zakładami Materiałów Ogniotrwałych w Gliwicach. Taki stan rzeczy utrzymał się do początku lat 90. Wtedy na skutek transformacji powstało nowe rozwiązanie właścicielskie. Utworzono jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Na czele zakładu w Łazach, na stanowisku dyrektora, stanął Zdzisław Biechoński. Powyższy stan rzeczy trwał do 2004 r. Wtedy doszło do prywatyzacji i powstania nowego zakładu o nazwie: “Market Metal Andrzej Jaros”. To wydarzenie zbiegło się z wykonaniem pracy, skutkującej założeniem instalacji gazowej. W ten sposób zakład zyskał gaz, doprowadzany od strony Ciągowic, do wypalania produktów ogniotrwałych.

fot. Centrum Archiwistyki Społecznej

Pracownicy Szamotowni w Łazach – prawdopodobnie „Ceramiczna”. Na odwrocie zdjęcia pieczątka: Foto-Atelier Wł. Sroka w Łazach. Zdjęcie wykonano w dniu 24 listopada 1940 roku.

Krzysztof A. Kluza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button