Zawierciańskie spółki połączyły siły w walce z podwyżkami cen prądu

Powołano Zawierciański Klaster Energii. W jego skład weszły wszystkie najważniejsze spółki z sektora energetycznego. Dzięki im połączonym siłom mieszkańcy Zawiercia będą mogli się cieszyć niższymi rachunkami za prąd i ogrzewanie.

We wtorek 27.07.2021 r. w Zawierciu doszło do uroczystego powołania Zawierciańskiego Klastra Energii. Klastry energii są nową formułą wytwarzania oraz dystrybucji energii elektrycznej i energii cieplnej na terenie gminy. Jest to rozwiązanie prawne specjalnie dedykowane dla społeczności lokalnej, dzięki której mieszkańcy po pewnym czasie funkcjonowania klastra, będą mogli cieszyć się niższymi rachunkami za wykorzystanie prądu i ciepła. Co warto dodać, klastry energii są instytucją otwartą, do której poza członkami-założycielami mogą dołączać kolejni przedsiębiorcy, organizacje pozarządowe, a nawet w przyszłości mieszkańcy-prosumenci.

Dzięki staraniom Prezydenta Łukasza Konarskiego w skład klastra energii poza Miastem Zawiercie wchodzą Spółdzielnia Socjalna Zielone Śląskie, przedsiębiorstwo Klastry Energii Sp. z o.o., a także spółki komunalne: Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Zakład Komunikacji Miejskiej oraz Zakład Gospodarki Komunalnej.


Jak zwraca uwagę Wojciech Płachetka Prezes spółki Klastry Energii (koordynator klastra) pierwszym wyzwaniem stojącym przed nową instytucją jest przeprowadzenie analizy mocy wytwórczych i zużycia energii przez podmioty będące członkami klastra. Równolegle koordynator klastra będzie pozyskiwał koncesje na obrót energią elektryczną, a także projektował budowę instalacji fotowoltaicznych na terenie miasta Zawiercia. Cały projekt jest ukształtowany na przeciwdziałanie rosnącym cenom prądu, które są związane z polityką klimatyczną
Unii Europejskiej. 

Prezydent Łukasz Konarski dodał, że dzięki zielonej, tańszej energii elektrycznej produkowanej za sprawą klastra, Zawiercie stanie się miastem zdrowszym dla mieszkańców,
a jednocześnie atrakcyjniejszym dla przedsiębiorców.

Artur Tyński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button