Zespół pocovidowy – konsekwencje zachorowania na koronawirusa

Pandemia koronawirusa trwa i codziennie dowiadujemy się o kolejnych ofiarach. Okazuje się, że nawet tak zwani ozdrowieńcy nie są całkowicie bezpieczni. 


Konsekwencje zachorowania oraz przebycia koronawirusa są dla organizmu wciąż nieznane. Cieszymy się gdy pokonamy chorobę, jednak to nie oznacza, że jesteśmy całkowicie zdrowi. W dalszym ciągu prowadzone są na ten temat badania, jednakże lekarze zauważyli pewną prawidłowość. 

Jak zaznacza Dr n. med. Anna Prokop-Staszecka, pulmonolog ze szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie, w rozmowie z jaslo.naszemiasto.pl, jeden na dziesięciu pacjentów cierpi na tzw. “Zespół pocovidowy”. Są to komplikacje wywołane przez przechodzenie choroby koronowirusowej, które są tym większe, im cięższy był przebieg choroby.

Podstawowymi dolegliwościami ozdrowieńców są kaszel, duszności i ogólne osłabienie organizmu. Wystąpić mogą również inne np. częstsze wypadanie włosów, problemy z funkcjonowaniem poznawczym oraz utrzymaniem spójnych myśli. Angielska Agencja Ochrony Zdrowia twierdzi, że prawdopodobnie aż ⅓ osób, które przebyły koronowirusa do końca życia będzie zmuszona radzić sobie z konsekwencjami choroby. Najczęściej wymienianymi skutkami są: uszkodzenia płuc, chroniczne zmęczenie, problemy psychologiczne. 

Pojawia się coraz więcej informacji wskazujących na to, że koronawirus nie jest jedynie chorobą układu oddechowego. Istnieje ryzyko wystąpienia powikłań, które będą dotyczyć innych układów. Nasz układ nerwowy i mózg również są narażone.

Wirus SARS-CoV-2, jak również możliwe powikłania po przebytym zakażeniu są przedmiotem badań naukowców na całym świecie. Każdy dzień przynosi nowe doniesienia naukowe, jednak wiedza na temat długofalowych skutków wirusa wciąż jest niewielka. Choć lekarze spotykają się z pacjentami, którzy po przebytej chorobie nadal skarżą się na m.in. na bóle mięśniowe, przewlekłe zmęczenie, zaburzenia koncentracji trudności w oddychaniu czy objawy niewydolności serca, zespół pocovidowy nie został dotychczas sklasyfikowany jako odrębna jednostka chorobowa. Nie istnieje lek przeciwko COVID-19, nie ma też jednej formy leczenia powikłań po zakażeniu. Pacjenci, którzy zgłaszają się do lekarzy z niepokojącymi ich objawami są leczeni zgodnie z obecną wiedzą medyczną, w zależności od sygnalizowanych objawów i stanu zdrowia – mówi Agata Kalafarska-Winkler, Specjalista ds. współpracy z otoczeniem i zarządzania informacją dot. COVID-19 Szpital Powiatowy w Zawierciu.

Szczególnie groźną odmianą zespołu pocovidowego jest PIMS-TS. Jest to pediatryczny wieloukładowy zespół zapalny. Występuje u dzieci, które przechodziły COVID-19. Dolegliwości z jej powodu są zbliżone do objawów choroby Kawasaki jednak przebieg i występowanie objawów znacząco różnią się między sobą. Niektórymi z nich mogą być: wysypka na stopach, biegunka z odwodnieniem, silne bóle brzucha, gorączka, niedociśnienie lub objawy wstrząsu, objawy dysfunkcji mięśnia sercowego np. zapalenie osierdzia lub zastawek lub nieprawidłowości wieńcowe oraz zaburzenia krzepnięcia krwi.

Obecnie trwają badania w celu poznania nowego zagrożenia. Mamy do czynienia z nowym zjawiskiem, dlatego wypracowanie skutecznego sposobu leczenia może potrwać. Naukowcy dokładają starań, by poznać uwarunkowania przyniające się do zachorowań, jak również analizują najefektywniejsze sposoby leczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button