Czy Poręba doczeka się nowoczesnego placu miejskiego?

Poręba ma szanse na utworzenie nowoczesnego placu miejskiego. Miasto może uzyskać min. 85 procent dofinansowania, jednak niektórzy z radnych są… przeciwni.


Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta, która odbyła  24 listopada, porębskich radnych mocno poróżniła kwestia odbudowy deptaku. Plan utworzenia placu miejskiego, który ma się mieścić przy ulicy Przemysłowej, zakłada wybudowanie tężni solankowej, strefy wypoczynku, zieleńców, szaletów oraz parkingu dla samochodów oraz rowerów. W przyszłości władze miasta zamierzają połączyć ten nowoczesny projekt z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji oraz zagospodarować teren parkingu przy ulicy Zakładowej na targowisko miejskie.

Radne są przeciw

Wprowadzenie do budżetu przedsięwzięcia o nazwie: „Wykonanie dokumentacji projektowej wraz z kosztorysem rewitalizacji obszarów poprzemysłowych poprzez utworzenie placu miejskiego wraz z tężnią i strefą wypoczynku” stało się kością niezgody podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Aby inwestycja mogła powstać należy wykonać dokumentację projektową, co nie podoba się kilu radnym. Członkinie klubu „Radni Niezależni” Ewelina Janeczek, Jolanta Łakomska i Krystyna rok opowiedziały się przeciw wprowadzeniu uchwały i głosowały przeciw.

Radnych nie przekonał nawet fakt, że na realizację projektu można pozyskać środki unijne, które pokryją minimum 85 procent kosztów. Wymagany jednak jest kompletny projekt rewitalizacji oraz kosztorys. Bez tego miasto nie może wystartować w konkursie z udziałem środków zewnętrznych i tym samym nie otrzyma dofinansowania.

Celem projektu rewitalizacji jest przede wszystkim stworzenie przyjaznej miejskiej przestrzeni, która będzie służyła rodzinom, wszystkim uprawiającym sport a także seniorom. Strefa może mieć pozytywny wpływ na więzy społeczne i kulturalne oraz posłuży za promocję miasta.

Radni, którzy poparli projekt uchwały to Elżbieta Kołodziej, Tomasz Turek, Agnieszka Ajchenlaub, Barbara Gola, Mariusz Błaszczuk, Mariusz Kołton, Krzysztof Hamerlik oraz Marek Miśta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button