Jurajscy Rycerze krok od finału PlusLigi

Aluron CMC Warta Zawiercie po zwycięstwie w Kędzierzynie-Koźlu jest o krok od sprawienia niemałej niespodzianki. Na zawiercian czeka teraz wielki mecz o gigantyczną stawkę, którą będzie finał PlusLigi.

Pomimo przyzwoitej postawy podopiecznych trenera Igora Kolakovica w tym sezonie mało kto stawiał, że będą wstanie pokonać aktualnego wicemistrza kraju ZAKSE Kędzierzyn-Koźle. W końcu zawiercianie jechali do drużyny, która zdobyła Ligę Mistrzów i dwukrotnie ich ograła w fazie zasadniczej. Jak jednak potoczyło się spotkanie?

Pierwszy set zawodnicy Aluron CMC Warty Zawiercie rozpoczęli zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Tracili sporo punktów i nic nie zapowiadało, że w następnych setach zdominują ligowego potentata przegrywając pierwszego seta 25:22. Druga odsłona tego meczu to już mocne akcenty ze strony Warty. Zawodnicy z Zawiercia pewnie wykorzystywali błędy gospodarzy i fakt, że siatkarze ZAKSY nie potrafili wykorzystywać swoich ataków. Całkowicie zdominowany set przypieczętował Dawid Konarski ustawiając wynik na 17:25. Trzeci set nadal nie przyniósł rytmu faworyzowanej ZAKSIE i za chociażby sprawą asów serwisowych oraz świetnych akcji to zawiercianie wygrali seta 22:25. Ostatnia parta to zdecydowana przewaga gości, gra kędzierzynian była tego dnia na tle bardzo dobrze dysponowanej Aluron CMC Warty Zawiercie naprawdę blada. Co prawda końcówka seta mogła przynieść emocję, ponieważ było 23:23, to jednak zepsuta zagrywka ZAKSY i świetny punktowy blok Warty sprawił, że było 23:25, a w całym meczu 3:1 dla zawiercian.

Dzięki świetnej dyspozycji Conte, który zdobył 23 punkty i Kovacevicia, który zdobył ich 20 przed rewanżem przewidzianym na jutro w Zawierciu zespół Warty nie jest skazywany na porażkę. Przypomnijmy, że rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstwa, a na korzyść „Jurajskich Rycerzy” wpływa fakt, że będą mieli za sobą własną publiczność.  Początek spotkania już o godz. 17:30!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button