Nasze Wielkanocne zwyczaje

Święta Wielkanocne w różnych regionach Polski obchodzone są nieco inaczej. Dzisiaj chcemy opowiedzieć o naszych lokalnych tradycjach.

Dawniej każda niedziela podczas postu miała swoją nazwę: Sucha, Głucha, Śródpostna, Niedziela Męki Pańskiej i Palmowa (często nazywana Wierzbnom). W Wielkim Tygodniu przychodził czas przygotowań do świąt. Sprzątano dom, obejście i gospodarstwa, a od Wielkiego Czwartku rozpoczynano pieczenie i gotowanie potraw wielkanocnych. Gospodynie przygotowywały ciasta, chleby, mazurki i zdobiły jajka. W Wielki Czwartek zawiązywano dzwony, a ich dźwięk zastępowały kołatki, klekotki, z którymi ministranci obchodzili kościół. 

Zapomnianym zwyczajem w Zagłębiu było praktykowane w niektórych miejscowościach wielkopiątkowa kąpiel w źródle, strumyku, czy rzece. Wejść do wody trzeba było jeszcze przed wschodem słońca. Wierzono, że w ten dzień woda ma działanie uzdrawiające i wzmacniające. Woda w ten dzień miała obmyć człowieka z grzechów. Dawniej w Wielki Piątek nie wolno było wykonywać ciężkich prac, ten dzień poświęcono na przygotowanie świątecznych potraw i tworzenie pisanek. Jajka farbowano w łupinach cebuli, oklejano je rdzeniem z sitowia, kolorową włóczką, a nawet skrawkami tkanin. Skorupki z jajek miały mieć magiczną moc. Rozrzucano je w ogródku i na polach, dzięki czemu miały zapewnić urodzaj oraz chronić przed zarazami i nieszczęściem. 

Tak, jak do dzisiaj w Wielką Sobotę święcono pokarmy, dawniej, do lat 50. w kościele święcono także wodę i ogień. Do ognia wkładano drewienka w kształcie krzyża, które w drugi dzień świąt wkładano w ziemię na polach. Miały one chronić i zapewniać obfite plony. W Sławkowie do święconki wkładało się także tzw. murzyna, chleb, bądź białe ciasto zapiekane z kiełbasą lub mięsem.

W Niedzielę Wielkanocną nie wolno było wykonywać żadnych prac. Nie można było nawet ścielić łóżko, zamiatać, czy myć naczyń. Panowało przekonanie, że można dostać wrzodów, jeśli złamie się tę zasadę. W gronie najbliższej rodziny spożywano śniadanie wielkanocne. Dzielono się święconym jajkiem i pokarmami ze święconki. Przygotowuję się także wędliny, mięsa, jajka i ćwikłę. Na niedzielny obiad najczęściej podaje się żurek z jajkiem i kiełbasą, a po nim liczne ciasta i słodycze. Coraz częściej w pierwszy dzień świąt obdarowuje się dzieci prezentami od tak zwanego zajączka. 

Drugi dzień świąt, nazywano dawniej w Zagłębiu mokrym poniedziałkiem, śmigusem lub rzadziej dyngusem. Zdarzało się, że dziewczyny były wrzucane do pobliskiej rzeczki, czy stawu, ale zazwyczaj nie obrażały się, bo świadczyło to o ich powodzeniu, było dowodem przyjaźni i często powodem zazdrości innych dziewczyn. 

Jak w Waszych domach obchodzi się Święta Wielkanocne? Które tradycje są przez Was kultywowane?

Źródła: 

https://twojezaglebie.pl/wielkanoc-w-zaglebiu-tradycje

Dobrawa Skonieczna-Gawlik – „Tropem badaczy Zagłębia Dąbrowskiego”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button